pexels trksami 14825519

Kot w prezencie – czy to dobry pomysł?

Do tego tematu świat internetu wraca cyklicznie, przynajmniej kilka razy w roku.
Większość mediów, która opisuje to zagadnienie, oczywiście opowiada się za stanowiskiem, że żadne zwierzę nie powinno być ofiarowywane w ramach upominku – pod żadnym pozorem.

Jako człowiek, który tematy „ogólno-kocie” śledzi sumiennie cały czas, oczywiście zgadzam się ze stanowiskiem, że kot to zdecydowanie bardzo zły pomysł na prezent. Nie jest jednak moim celem, aby grzmieć w internecie, rzucając oklepanymi hasłami, tym bardziej bez ich uzasadnienia. Co więcej, dopuszczam fakt, że stwierdzenie „dawać w prezencie” dla każdego będzie miało trochę inne znaczenie. Dla jednych będzie to prezent-niespodzianka dla znajomych, dla drugich ofiarowanie czegoś, o czym inna osoba marzyła od dłuższego czasu, a dla trzecich – spełnienie zachcianki najmłodszych członków rodziny.

Dlatego, zanim zdecydujesz się na tak „wyjątkowy” upominek (czy to dla siebie, czy dla kogoś innego), przeczytaj poniższy artykuł i zastanów się, czy przyszły „obdarowany” będzie zadowolony z prezentu długoterminowo i czy da radę spełnić najważniejsze wymagania – niezbędne do zapewnienia zwierzęciu prawidłowych warunków i stworzenia harmonijnej kocio-ludzkiej relacji.

PROBLEM PORZUCANIA ZWIERZĄT
Większość nietrafionych prezentów można zwrócić lub sprzedać.
Niestety musimy pamiętać, że kot nie jest towarem.
Co roku tysiące „nietrafionych prezentów” w postaci żywych zwierząt jest oddawanych do schroniska, porzucanych na działkach, przywiązywanych do drzewa w lesie lub wyrzucanych z samochodu.
Jeśli obdarowany przez nas człowiek skrzywdzi lub porzuci zwierzę, musimy mieć świadomość, że swoją decyzją, w pewnym stopniu przyczyniliśmy się do cierpienia żywego stworzenia, którego ból i trauma zostaną z nim na zawsze.



  1. KOT TO ŻYWE STWORZENIE…
    … a żywe stworzenie, to ogromna odpowiedzialność – na LATA (kot może dożyć spokojnie ok. 20!). To MY – nikt inny – jesteśmy w 100% odpowiedzialni za każdy aspekt życia, zdrowia i dobrostanu naszego zwierzaka. To naszym obowiązkiem jest zapewnić mu komfort oraz bezpieczeństwo i to w dużej mierze od nas zależy, czy będzie ono szczęśliwe i jak długo będzie żyć.
    Wydawałoby się trywialne, prawda? Jednak nadal wiele osób traktuje koty jako w stu procentach samowystarczalne, interaktywne pluszaki, którym raz na jakiś czas wystarczy tylko posprzątać kuwetę i wsypać suche chrupki do miski. Ba, czasami nawet kuweta nie jest potrzebna, bo przecież „załatwia się na dworze”. Koty są jednak bardzo skomplikowanymi zwierzętami – zarówno zdrowotnie i EMOCJONALNIE.
    To stworzenia, które potrzebują kontaktu z człowiekiem, zrozumienia ich potrzeb i komunikatów, wymagają codziennej zabawy w cykl łowiecki, wyczesywania futra, aktywności i odpowiednio przystosowanej do ich potrzeb przestrzeni – w tym kuwety, miejsc odpoczynku i kryjówek. Są to też zwierzęta, w których genetykę wpisana jest potrzeba przebywania wysoko i obserwacji terytorium z góry. Choć coraz częściej się o tym mówi, to nadal niewiele osób wie, że koty mają problem z okazywaniem bólu – jego objawy często są bardzo subtelne i możliwe do zauważenia tylko poprzez wnikliwą obserwację w środowisku domowym. To, że nasz mruczek nie jest osowiały, nie oznacza, że nie cierpi. Co więcej – u kotów wychodzących, wielu problemów (zarówno zdrowotnych, jak i behawioralnych) nie widać wtedy, kiedy nasza interwencja jest jeszcze możliwa.


  2. KOT TO DUŻY WYDATEK!
    Tak, to nie żart. Oczywiście zakładając, że przyszli opiekunowie nie będą traktować zwierzaka, jako puchatej ozdoby do domu, której będzie można się pozbyć gdy… no cóż – zepsuje się. Chcąc zapewnić kotu dobre warunki, musimy liczyć się z dość konkretnymi wydatkami: dostosowanie przestrzeni, zapewnienie kotu zabawek, kryjówek, drapaków, odpowiedniego, wysokomięsnego pożywienia, żwirku oraz odpowiedniej wielkości kuwety… mogłabym wymieniać do jutra, a nie zaczęłam nawet pisać o kosztach weterynaryjnych.
    Osobiście, biorąc przykład z mojej mentorki, polecam moim klientom zakładać zwierzakom osobne konta oszczędnościowe. Czasami błahy wypadek lub nagła choroba (nawet niezbyt poważna) wyciąga z naszego konta tysiące złotych, w ciągu zaledwie kilku dni leczenia weterynaryjnego. Leki kosztują, tak samo, jak ciężka praca lekarzy i techników weterynarii. Biorąc zwierzę pod swój dach musimy się z tym liczyć, natomiast dając je w prezencie, musimy być pewni, że przyszli opiekunowie podejmą się wydatków, kiedy będą one konieczne.


  3. KOT NIE ZOSTANIE SAM W WAKACJE I W TRAKCIE NIEOBECNOŚCI OPIEKUNA
    Czy przyszły „obdarowany” wyjeżdża służbowo, marzy o wakacjach nad morzem lub planuje wyjazd do Hiszpanii? Musisz pamiętać, że kot w tym czasie będzie potrzebował odpowiedniej opieki. Jeśli źle znosi podróż, przyszły opiekun będzie musiał zadbać o to, by w trakcie jego nieobecności kot był pod okiem kogoś odpowiedzialnego, kto zapewni mu schronienie, pokarm, wodę i odpowiednie warunki. Może to być członek rodziny, ale jeśli nie ma takiej możliwości, trzeba zainwestować w petsittera lub hotel dla zwierząt.
    Co więcej, należy tutaj wziąć pod uwagę samopoczucie naszego pupila – tak jak pisałam wcześniej, kocia psychika jest bardzo skomplikowana. Wiele zwierząt domowych boryka się z zaburzeniami separacyjnymi pod nieobecność swoich opiekunów. Jeżeli takowe problemy się pojawią, trzeba szybko reagować – niechęć do pobierania pokarmu i wody może przyczynić się nawet do śmierci, a silny lęk przed kolejnym zniknięciem ukochanego człowieka, może skutkować rozwojem u pupila depresji lub nawet zaburzeń agresywnych.


  4. KOT MA SPECYFICZNE POTRZEBY GATUNKOWE
    Jak każdy gatunek, kot ma swoje podstawowe potrzeby gatunkowe, czyli takie, których spełnienie jest niezbędnym minimum. Jeśli nie zadba o to opiekun, zwierzę samo będzie starało się znaleźć sposób, na realizację owych potrzeb.
    W przypadku kota, jest to: możliwość zakopywania swoich odchodów, możliwość drapania, zapewnienie cyklu łowieckiego (polowanie) oraz zajęcia ruchowe, intelektualne oraz pobudzające zmysły.
    Zanim więc zdecydujesz się sprezentować kota komukolwiek – musisz mieć pewność również w tym, że podstawowe potrzeby zostaną zwierzęciu zapewnione i będzie ono mogło wykazywać charakterystyczne, PRAWIDŁOWE DLA GATUNKU zachowania.


  5. DOPASOWANIE KOTA DO CZŁOWIEKA
    Choć tytuł tego punktu brzmi przedmiotowo, jest niezwykle ważny w budowaniu relacji między człowiekiem i zwierzęciem. Każdy kot, tak samo jak każdy człowiek, ma inny charakter, usposobienie, problemy, lęki i przyzwyczajenia.

    Małe kocięta stają się prezentem znacznie częściej, niż koty dorosłe. Często trafiają do nowych domów zbyt wcześnie – przed ukończeniem 14-16 tygodnia życia, zanim zakończy się proces pierwotnej socjalizacji (nauczenia się od matki „jak być kotem”). Te zwierzęta, choć w pierwszych miesiącach życia będą pełne energii, urocze i kochane, z czasem w większości przypadków zaczynają wykazywać objawy zaburzeń behawioralnych. Nie znają kociego języka, nie potrafią się prawidłowo komunikować, rozładowywać emocji, a nawet bawić. Opieka nad takim kotem wiąże się z koniecznością poznania i poradzenia sobie z ewentualnymi komplikacjami, które mogą wystąpić w różnych okresach życia zwierzęcia.

    Natomiast dorosły kot przynosi ze sobą do nowego domu bagaż doświadczeń, które zebrał podczas dotychczasowego życia. Przyszli opiekunowie muszą być gotowi, by się z nimi zmierzyć, podejść do zwierzęcia z ogromną dozą cierpliwości i z szacunkiem do jego indywidualnych potrzeb oraz przestrzeni osobistej.

    Co więcej:
    Kot może okazać się zbyt spokojny lub zbyt ruchliwy w stosunku do oczekiwań opiekuna.
    Może być zbyt obojętny lub zbyt ciekawski.
    Może nie lubić kontaktu fizycznego (mimo przywiązania) lub być cieniem człowieka i potrzebować atencji oraz interakcji z opiekunem przez większą część dnia (nawet gdy nie mamy na to czasu i siły).
    Kontakt kota z dzieckiem może być terapeutyczny dla obu stron, ale może też skończyć się ogromnym konfliktem, ze względu na inne oczekiwania odnośnie komunikacji. W przypadku gdy dziecko nie zostanie odpowiednio poinstruowane, kontakt z kotem może zakończyć się bardzo traumatycznie dla samego malucha (dotkliwe pogryzienia/podrapania) lub dla zwierzęcia (lęk/fobia/agresja/autoagresja/brudzenie poza kuwetą/depresja).
    Kot rasowy może mieć całkiem inny charakter, niż podają dane znalezione w internecie.



PODSUMOWANIE

Kot to żywe, myślące i czujące stworzenie. Nie powinno więc być traktowane przedmiotowo i ofiarowywane w formie prezentu.
Adopcja, czy kupno kota, to ogromna odpowiedzialność, która powinna być świadomą i przemyślaną decyzją przyszłych opiekunów.
Wzięcie zwierzęcia pod swój dach powinno być poprzedzone odpowiednim przygotowaniem i przynajmniej podstawową edukacją w tym zakresie.
Tylko takie podejście do tematu daje możliwość wspólnego budowania wieloletniej przyjaźni i poczucia szczęścia w relacji zarówno ze strony człowieka, jak i kota.

Przewijanie do góry